Historia

Początki osadnictwa w okolicach Mołtowa giną w mrokach dziejów. Najdawniej osiedlała się tu ludność kultury łużyckiej. Potem, około I w. n.e., zaznacza się napływ germańskich plemion Gotów i Gepidów. Germanie nie pozostają tu długo - w połowie III w. emigrują na południe Europy, ustępując miejsca stopniowo napływającej ze wschodu ludności słowiańskiej. Między IV a X w. z ludności tej wyodrębniają się plemiona pomorskie. Istnieją przypuszczenia, że okolice Mołtowa mogło zamieszkiwać plemię Siewierzan. Z tego okresu (przełom IX i X w.) pochodzi grodzisko nad Jeziorem Kamienica - stosunkowo najlepiej udokumentowane wykopalisko archeologiczne. Już w VIII w. istniała droga prowadząca ze Świdwina przez Gościno do Kołobrzegu, w dobrym przybliżeniu pokrywająca się z dzisiejszą.

W roku 1000 wraz z założeniem przez Bolesława Chrobrego biskupstwa w Kołobrzegu rozpoczyna się chrystianizacja. Jednak już w 1005 r. biskup zostaje wygnany a zależność od Polski zerwana. Pomorzanie wracają na ponad 100 lat do dawnych wierzeń. Następuje konsolidacja państwa pomorskiego. Państwo to jako samodzielny organizm nie przetrwało długo. Zostało podbite, a jego władca książę Warcisław złożył hołd Bolesławowi Krzywoustemu. Mołtowo - o ile już istniało - wchodziło więc wówczas w skład Księstwa Pomorskiego, rozciągającego się od Rugii po Słupsk, rządzonego przez dynastię Gryfitów, wywodzącą się się od księcia Warcisława. Okres ścisłych związków z Polską trwał jedynie do śmierci Bolesława - rozbicie dzielnicowe i osłabienie państwa polskiego w połączeniu z zagrożeniem ze strony Danii i Brandenburgii spowodowało, że pragmatycznie myślący ówczesny władca Pomorza Bogusław I oddał się w roku 1181 pod opiekę cesarza Fryderyka - a więc Mołtowo znalazło się na terytorium Niemiec. Był też epizod duński - w latach 1214...1227 ziemie te przejściowo podporządkował sobie król Waldemar II.

W dokumentach pisanych Mołtowo po raz pierwszy pojawia się w roku 1260. W tym to roku w Gościnie zostaje powołana parafia rzymskokatolicka, a Mołtowo (Multowe) wymienione jest tam jako jedna z wsi (obok m.in. Skronia), która podlegać będzie tamtejszemu proboszczowi. W innym dokumencie, z 1276 r., Mołtowo (Moltowe) wymienione jest jako uposażenie katedry w Kołobrzegu. Należy też wspomnieć o dokumencie z 1306 r., w którym wymienione jest Skronie - w tymże roku wieś ta została oddana przez biskupa Henryka z Kamienia Pomorskiego w lenno rycerzowi Lubbo Glasenappowi. Następnym chronologicznie dokumentem wspominającym o Mołtowie jest dokument z 1367 roku, w którym Hildebrand, Nicolaus i Eggerth Frenzow regulują spory graniczne ze Skroniem. Skronie w roku 1494 zostaje przekazana za 300 florenów reńskich przez biskupa Martina, proboszcza i dziekana kościoła w Kołobrzegu, Heinrichowi von Manteufel jako dobra allodialne. Jeszcze innym dokumentem jest dokument z roku 1572, który wymienienia Mołtowo jako wieś na prawie rycerskim, a w szczególności osiadłych tam Hansa-Jürgena i Jacoba von Blackenburg. Blackenburgowie obecni są w Mołtowie do roku 1748.

Działania wojny siedmioletniej (1563…1570) nie omijają okolic Mołtowa. Jeden z rosyjskich oddziałów oblegających Kołobrzeg stacjonował podobno na Lisiej Górze - wzgórzu położonym na południe od wsi. Zapewne żołnierze nie byli specjalnie przychylnie nastawieni do jej mieszkańców. Podobno jeszcze w XIX w. znajdowano tu różne przedmioty z wyposażenia żołnierskiego.

W latach 1618...1648 cała okolica doświadcza nieszczęścia wojny trzydziestoletniej. Szacuje się, że na terenie Ziemii Kołobrzeskiej wskutek działań wojennych, nędzy i zarazy ubyło 2/3 ludności.

29 maja 1690 r. w drodze z Królewca do Berlina przez Mołtowo przejeżdza sam elektor brandenburski Fryderyk I Hohenzollern. Wydarzenie to spowodowało m.in. naprawienie mostu nad Gościnką i uporządkowanie drogi - nie na długo zapewne, gdyż orszak książęcy liczył sobie 74 wozy, nie licząc 316 osób towarzyszących. Zatrzymano się w Gościnie i po kilkugodzinnej biesiadzie w namiocie ustawionym prawdopodobnie w miejscu dzisiejszej szkoły dostojnicy ruszyli dalej drogą w kierunku Nieżyna.

W 1766 r. na drodze konkursu Mołtowo zakupił Johann Casper von Briesen. W kilka lat później, dokładniej - 10 lipca 1774 r., właścicielem Mołtowa zostaje Friedrich von Bonin.

W 1776 r. Fryderyk II Hohenzollern funduje zasiłek dla szlacheckich wdów. Pieniądze na ową działalność chrytatywną pochodzą z zysków powstałych w Mołtowie po przeprowadzeniu melioracji.

W 1798 r. Mołtowo nabywa Philip von Braunschweig, 39-letni wówczas radca handlowy z Kołobrzegu. Kupuje także majątki Klein Pobloth (Pobłocie Małe) i Priddargen - za całość płaci 21000 talarów. Rodzina ta zamieszkuje tu aż do 1945 r. Pobliskie Skronie natomiast od XVIII w. do lat 70 XIX w. jest w posiadaniu Sophii Wilhelminy von Hersfeld, a następnie - również do końca II wojny światowej - Leo Gaudeckera i jego spadkobierców.

Duży wpływ na życie w Mołtowie wywarły reformy agrarne, które zostały zapoczątkowane przez króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III edyktami z 1807 i 1811 r. Chłopi zostali uwolnieni z poddaństwa a majątki szlacheckie zaczęły funkcjonować na zasadach wolnorynkowych. Pewną niedogodnością albo zaletą (zależnie od strony oceniającej) była konieczność finansowego zrekompensowania poprzednim właścicielom utraconych tytułów do posiadanej ziemi, co spowodowało, że właściwie niewiele się zmieniło. I tak mołtowski folwark zatrudniał okolicznych małorolnych i bezrolnych chłopów. Dla tych ostatnich nawet rozwinęło się coś w rodzaju budownictwa komunalnego - i to na tyle solidnego, że można je oglądać do dzisiejszych czasów. Wypracowano standardowe i dość funkcjonalne schematy budynków, zwykle w niskiej szergowej zabudowie. Oprócz robotników rolnych folwark zatrudniał stelmacha, murarza i kowala. Deputaty to nie był wymysł socjalistyczny - już wtedy każdej rodzinie przysługiwało m.in. 6 m3; drewna opałowego, a ponadto trochę (do ok. 0,5 ha) ziemii na ogród itp. We wsi były dwie studnie z żurawiami i piec piekarski; działała szkoła (budynek zachował się w niezłym stanie do dziś), kanalizacji nie było. Mieszkały tu wtedy 24 rodziny.

W połowie XIX w. miały miejsce wydarzenia ważne dla miejscowej parafii - w roku 1850 miała miejsce gruntowna przebudowa drugiej już świątyni (stary kościół w Gościnie zburzono w roku 1611 i wkrótce potem wzniesiono nowy), a w roku 1854 uroczyste jej wyświęcenie. Niestety - budowla była jakby niedokończona, gdyż gmina Gościno poskąpiła pieniędzy na wzniesienie wieży. Nieoczekiwanie fundusze znalazły się w… Mołtowie - Eugen von Braunschweig, dziedzic folwarku od roku 1839, wyasygnował odpowiednią kwotę w zamian za prawo do stałego wyeksponowanego miejsca podczas nabożeństw. Należy zauważyć, że w tym czasie większość okolicznych mieszkańców była wyznania ewangelicko-augsburskiego i rozpowszechniony był wówczas zwyczaj czytania Biblii w gronie rodzinnym, a z usług pastora korzystano tylko podczas wielkich świąt.

Następcą Eugena w Mołtowie jest Rotmistrz, Królewski Szambelan Dworu i Delegat Okręgu Karl von Braunschweig (+1910).

Niezwykle doniosłe dla Mołtowa były lata 1868...1873, kiedy to wybudowana została szosa przechodząca przez wieś, a łącząca Gościno z Karlinem. Prawdopodobnie z tego okresu pochodzi zachowany do dziś odcinek w kierunku Skronia. Główna droga była jednak wykonana nieco inaczej, tak jak zachowane jeszcze do dziś bruki w Gościnie-Dworze (z lat 1926...1929) czy na drodze w kierunku Trzebiatowa.

Niestety - Mołtowo ominęła powstała w 1895 r. wąskotorowa linia kolejowa. Także powstałe w 1915 jej odgałęzienie do Karlina szerokim łukiem obchodzi Mołtowo od południa. Braunschweigowie nie byli chyba entuzjastami pojazdów szynowych...

W pierwszych latach XX wieku z inicjatywy dziedziczki folwarku w Mołtowie a jednocześnie przewodniczącej miejscowego oddziału Niemieckiego Czerwonego Krzyża pani von Braunschweig powstała największa i najokazalsza do dziś budowla w Gościnie - budynek szpitala. Działkę pod budowę ufundowała pani Hindenberg, właścicielka dóbr w Lubkowicach (wówczas Johannisberg), a dyrektorem został znany i szanowany lekarz - dr Tolks. Budynek był ten potem rozbudowany i pełnił różnorakie funkcje - w 1942 r. został wojskowym szpitalem polowym dla żołnierzy niemieckich, 7 marca 1945 r. przeszedł w ręce polskie i zainstalował się tu szpital polowy kpt. Józefa Sagajtisa. W 1946 r. wojsko opuszcza budynek - zostaje w nim ulokowany, z racji ogromnych zniszczeń Kołobrzegu - szpital cywilny. Po przenosinach szpitala do Kołobrzegu pomieszczenia zajmuje Państwowy Dom Małego Dziecka. W 1994 r., po remoncie, budynek zostaje przekształcony w Dom Pomocy Społecznej i tą funkcję pełni do dziś. Przejściowo, w latach 1999…2000 podczas remontu własnej siedziby, mieścił się tu też Gminny Ośrodek Zdrowia, a do dziś swoje gabinety ma tu jeden z lekarzy rodzinnych. Budynek jest tak okazały, że znajduje się tam jeszcze kilkanaście prywatnych mieszkań.

W roku 1928 Mołtowo, a także Pławęcino, włączono do gminy Gościno, w skład której wchodziły już Jarogniew, Lubkowice i Kamica. Gmina ta miała wybitnie rolniczy charakter. Należy wspomnieć o różnych zwyczajach kultywowanych w folwarkach, a więc także w Mołtowie - właśnie tu, gdy gospodarzem był major von Horn, na przykład dożynki miały szczególnie bogatą oprawę. Przez Mołtowo w kierunku pałacu szedł orszak prowadzony przez dziewczęta w jasnych bluzkach, białych fartuszkach i chustkach z kolorowego jedwabiu, niosących na wysokich tyczkach przystrojone kolorowym papierem wieńce z kłosów. Po dotarciu na miejsce robotnicy rolni ustawiali się wokół schodów, a dziewczęta wchodziły na podwyższenie. W tym momencie wychodził ku nim wraz z rodziną właściciel folwarku. Orkiestra grała, dziewczęta deklamowały okolicznościowe wiersze, a następnie wszyscy śpiewali pieśń dziękczynną. Składano sobie życzenia, zwykle w formie wierszowanej, a po uroczystości dziedzic zapraszał wszystkich na wielką zabawę dożynkową.

Pamiętne też były uroczystości związane z Bożym Narodzeniem, kiedy to do wielkiej sali pałacu, w której stała ogromna i bogato przystrojona choinka, zapraszano dzieci z folwarku dla wspólnego śpiewania kolęd. Oczywiście każde otrzymywało następnie gwiazdkowy prezent.

W latach międzywojennych wielkim powodzeniem wśród ziemiaństwa cieszyły się polowania w okolicznych lasach. Wielką ich miłośniczką była właścicielka folwarku w Pobłociu Małym - Dolores Meissner. Jednym z członków jej związku łowieckiego był słynny pięściarz niemiecki Max Schmeling. On to, podczas pewnego polowania w lasach nad Parsętą, ustrzelił tak wielkiego dzika, że wystawiono go wypchanego na wystawie w Berlinie.

Wieść o wybuchu wojny z Polską 1 września 1939 r. przeciętni Niemcy przyjęli z lękiem. W celu zlikwidowania niedoboru rąk do pracy po masowym poborze do wojska sprowadzono robotników cudzoziemskich z podbitych terenów - zapewne tak było i w Mołtowie, lecz na ten temat nie ma dokładniejszych danych. Zatrudnieni w pobliskim Gościnie Polacy opowiadali, że poza nielicznymi wyjątkami nie odczuwali jakiejś specjalnej wrogości miejscowych Niemców. Im też nie żyło się komfortowo - właściwie wszystkiego brakowało, a to, co było, podlegało kartkowej reglamentacji.

W marcu 1945 r. w okolicach Mołtowa obserwowano wzmożone ruchy wojsk - jednostki hitlerowskie wycofywały się przed nacierającą Armią Czerwoną. Wśród Niemców zaczyna się panika, dochodziło m.in. do samobójstw - podobno w rejonie Kamicy zbiorowe samobójstwo popełniły 22 kobiety. 4 marca 1945 r. o godzinie 3:30 z wąskotorowej stacji Kolberger Kleinbahn w Gościnie odjechał ostatni pociąg w kierunku Kołobrzegu - w tym też dniu do miejscowości wkroczyli żołnierze radzieccy. Kilka dni później pojawiło się wojsko polskie. 18 marca pada Festung Kolberg - walki w okolicy zamarły. W czasie działań wojennych Mołtowo, jak i pobliskie Gościno, nie uległy poważniejszym zniszczeniom. Rozpoczął się proces zagospodarowywania przez Polaków. Ludność niemiecka wyjechała - głównym środkiem transportu była kolej wąskotorowa. Większość dobytku pozostawiono i nie było odszkodowań za pozostawione mienie.

W 1947 r. zostaje przeprowadzona słynna akcja Wisła, podczas której z Rzeszowszczyzny wysiedlona zostaje ludność ukraińska i łemkowska - część z niej trafia na okoliczne tereny. Do dziś wiele osób zachowało swoją odrębność kulturową i wyznaniową, a jeszcze więcej nosi wschodnio brzmiące nazwiska.

7 czerwca 1947 r. do Skronia przyjeżdża 17 rodzin, rozpoczynających nowe życie na nowej ziemii. Niedługo potem poddani zostają silnej presji - agitatorzy usilnie namawiają rolników na utworzenie rolniczej spółdzielni produkcyjnej. Według opowiadań świadków tamtych dni - siedzieli dzień w dzień do późnej nocy i namawiali na spółdzielnię... Wielu z ówczesnych mieszkańców Skronia mieszka teraz w Mołtowie.

Jesienią 1953 r. przez Mołtowo z Trzebiatowa w kierunku Skronia i dalej - Dygowa przeciąga kolumna czołgów i innych pojazdów pancernych udających się na manewry wojskowe. Dokładnej daty nie udało się ustalić, wiadomo tylko, że wszystko zaczęło się około godz. 13 w niedzielę i trwało do poniedziałku. Droga do Skronia została kompletnie zniszczona (do jakiego takiego porządku doprowadzono ją dopiero w latach 80-tych ubiegłego wieku, gdy pewien dygnitarz z Warszawy wybrał się w te strony na polowanie i ugrzązł w błocie - zaraz potem znalazły się moce przerobowe na remont!). Podobno mieszkańcy pokazywali sobie śmigłowiec, którym leciał sam marszałek Rokossowskij na końcową defiladę.

Na fali powszechnej kolektywizacji, w roku 1956 powstaje PGR Mołtowo. Początkowo samodzielne gospodarstwo zostaje następnie włączone w skład dużego kombinatu rolniczego z siedzibą w Gościnie, żeby później znów stać się samodzielną jednostką.

1 stycznia 1973 r. Mołtowo weszło w skład nowej gminy Gościno, która potem - w roku 1975 - uzyskała zaszczytny tytuł Gminy - Mistrza Gospodarności, co wiązało się z otrzymaniem 5 mln ówczesnych złotych, przeznaczonych następnie głównie na zagospodarowanie rekreacyjne Jeziora Kamienica - ośrodek wypoczynkowy w Dargocicach - i rozgłosem w środkach masowego przekazu.

W latach 70-tych i 80-tych PGR obejmował organizacyjnie gospodarstwo w Mołtowie i Pobłociu Małym. Hodowano tu 280 dojnych krów (połowa w Pobłociu), 100 bukatów i 1000 szt. trzody chlewnej (łącznie w obu obiektach). Kiedyś jeszcze trzymano tu owce, ale owczarnia spłonęła i z tej hodowli zrezygnowano.

Rok 1990 zapowiada ciężkie czasy dla prowadzących "kosmiczną" gospodarkę PGR-ów, w tym dla PGR-u mołtowskiego. Na fali przemian wolnorynkowych zawiązała się tu spółka pracownicza - zakłada ją 22 pracowników i 3 zewnętrznych inwestorów, w tym były kierownik i dyrektor PGR-u (nie porzucił on Mołtowa do dziś). Początkowo spółka dzierżawiła od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa 925 ha gruntów i budynki gospodarcze, w tym pałac. W 1991 r. hodowano tu 350 krów i 650 sztuk trzody chlewnej. Niestety, rachunek ekonomiczny zmusił do ograniczenia zatrudnienia i stopniowej rezygnacji z hodowli. Dziś w Mołtowie nie ma ani jednej krowy, owcy czy świni, czego jedyną pozytywną stroną jest zniknięcie nieprzyjemnego zapachu, unoszącego się z obór. Nieużywana ogromna obora stoi w zupełnie dobrym stanie na terenie firmy i służy jako magazyn. Obecnie we wsi hodowana jest jedynie niewielka ilość kur, kaczek, gołębi i królików. Jeszcze w roku 2000 pasła się tu koza, ale już jej nie ma. Wiele osób trzyma psy i koty.

12 czerwca 2001 r., w skutek podziału sołectwa Pobłocie Małe, powstało sołectwo Mołtowo, w skład którego weszły wsie Mołtowo i Skronie. Pierwszym sołtysem została Joanna Tężycka, która pełniła tę funkcję do maja 2003 r. Obecnym, a trzecim z kolei, sołtysem Mołtowa jest Grażyna Koralewska.

Dawne nazwy

Nazwa obecnaNazwa dawna
BiałogardBelgard (XIX, XX w.)
BogucinoBogenthin
DargociceEickstedtwalde
DębogardDamgardt
DygowoDegow
GościnoGostyń (tuż po 1945 r.), Großjestin, Groß-Jestin, Groß Jestin, Gr. Gestin, Gestin, Gustin, Gostin, Gostino (XIII w.)
Gościnka (rzeka)Mühlenbach
JarogniewKarlshof
KamicaKämitz, Kamitz
KarlinoKörlin, Corlin
KołobrzegKolberg (XIX, XX w.), Colberg
KowańczKawantz
LubkowiceJohannisberg
NieżynNossin (XVII w.)
MołtowoMoltow (XIX, XX w.), Maltow (XVII w.), Moltowe (XIII w.), Multowe (XIII w.)
OłużnaWołonośna (tuż po 1945 r.), Seefeld, Sehefeld, Wolnusna (X…XII w.)
Parsęta (rzeka)Persante (XIX, XX w.), Prośnica (X w.)
PławęcinoPlauenthin, Plauentin
Pobłocie MałeKlein Pobloth
PustaryPustar
RobuńRabbun
SkronieKrühne, Krzyn (X…XII w.)
TrzynikTrienke
Ustronie MorskieUstronie Nadmorskie (po 1945 r.), Henkenhagen
ŚwielubieZwillip
WartkowoWartekow

Wiele nazw można znaleźć na niemieckojęzycznej stronie stowarzyszenia Pommerscher Greif e.V. oraz w Wikipedii.


Objaśnienia haseł zaczerpnięto m.in. z:




dalej: Zabytki, osobliwości, legendy